wtorek, 29 listopada 2016

Strach okrywa Cię, jak koc.

I Jak  przychodzi strach. Strach przed tym, że ludzie odkryją kim jesteś. A przecież jesteś potworem. Boisz się rozmów i relacji z ludźmi. Bo już tak długo z nikim nie rozmawiałeś, że nie wiesz nawet jak się zachować. A jeśli ludzie dowiedzą się, co się dzieje w Twojej głowie?
 Nie czujesz się bezpiecznie poza swoim pokojem i masz wrażenie, że coś złego się za chwilę wydarzy.
Co ze mną nie tak?!
Tak naprawdę nic już nie ma znaczenia.
 Miłość. Przyjaźń. Bliskość. Dobro. Bliscy, dalsi znajomi, rodzina. Jesteś tak daleko w piekle, że już nawet przestajesz te słowa rozumieć.
Zapomniałam, Mamo.


Mama, come here
Approach, appear
Daddy, I’m alone
'Cause this house don’t feel like home
If you love me, don’t let go
If you love me, don’t let go

niedziela, 16 października 2016

Produkcja wyobraźni.

Hey, jak miło was znowu widzieć po tak długiej przerwie...w sumie piszę to dla nikogo ..
przez te dwa lata zmieniło się trochę. Ale nie dużo. Na tyle żeby zrozumieć jakie było moje życie wcześniej a jakie jest teraz....
Warto było poznać tylu nie odpowiednich ludzi i tych innych lepszych, dobrych i na dodatek z pasją.
Przynajmniej czegoś w życiu Cię nauczyły. A Ty zrozumiałaś jak byłaś nudna.
Polepszyło się .. mimo że nie ma przy mnie tych osób którzy byli dość dla mnie ważni w moim życiu.
Poznałam nowych z chorą historią życia....
Niektórzy byli moimi przyjaciółmi a teraz są nieprzyjaciółmi...
Badź tu dobry człowieku....
Moja pasja się nie zmieniła ... a nawet powiem że polepszyła.
Mam lepszą motywacje bo bez tego nie umiałabym żyć .
Dzięki sobie uwierzyłam że, wcale nie robie tego dla innych tylko dla siebie przede wszystkim.
















środa, 12 listopada 2014

Co ze mną nie tak????

Hey!
Od bardzo nie dawna nurtują mnie prze dziwne myśli związane z pytaniem do tytułu postu.
Mam wrażenie że, jestem dla człowieczeństwa nim więcej jak przezroczysta kamizelka. ALE...
Jestem raczej osobą otwartą na ludzi,ale jak to wiadomo każdy ma tam jakieś swoje "widzimisię".
 Przeważnie lgnęłam do ludzi z otwartymi ramionami a
 działo się jak działo...Zdawałam sobie sprawę z tego iż lepiłam się jak rzep do rzepa inaczej mówiąc byłam nachalną osoba.Nigdy nie byłam jakaś złośliwa .Cenie sobie spokój.
 właściwie nie wiem w czym albo kim tkwi problem ???
- tak. Pewnie powinnam zostać debilem
21wieku bo przecież teraz to jest na topie...możne czasem przesadzam z szczerością lub całkowitym milczeniem.

Myśli nie dają spokoju.
Ja przezroczysta kamizelka nie zasługuje na uwagę innych...by być lubiana i kochana. Właściwie  nie wiem czego tak jest i jak to się dzieje do dnia dzisiejszego.